Przepraszam, co Pan tu robi?

Był ciepły jesienny wieczór. Słońce powoli zachodziło ustępując miejsca nocy. Delikatny wiatr, poruszał gałązkami starej wierzby, cicho postukując w okiennicę stuletniego dworku. Jedynym i niepodważalnym świadkiem tamtych wydarzeń był księżyc dążący do pełni. Lecz nie uprzedzajmy faktów… Pomieszczenie, w którym się znajdujemy, urządzone z gustem, wydawać by się mogło oazą spokoju, lecz czy oby na pewno? Michał usiadł wygodnie w fotelu, przewracając kolejną stronę gazety, ukradkiem zerka na Marię, która ciągnąc Karola za rękę, w pośpiechu trzaska drzwiami. Tymczasem Krystyna, ze stoickim spokojem, bacznie obserwuje Jana, który skrzętnie szuka zegarka. Czy spodziewają się, że już niebawem ?… Czy przeczuwają, że już za chwilę ?… Jedno jest pewne, teraz wydarzenia zaczynają toczyć się błyskawicznie. Los bohaterów wydaje się być przesądzony. Czy aby na pewno? Pięć osób, siedem osobowości i jedna szafa. Co z tego wyniknie? Sytuacje, które miały miejsce poddawane są w wątpliwość, a czasy tych wydarzeń nie do końca są określone. Absurdalne dialogi, błyskotliwe riposty, popkulturowa erudycja i sytuacje, w które bohaterowie zapędzają się z coraz większym entuzjazmem. Perypetie tych postaci, są bliskie każdemu z nas. Zobaczymy w nich siebie, wujka czy sąsiada. Nie jest to kolejna adaptacja angielskiej sztuki. Rozśmieszy, zaskoczy, momentami oburzy. Po obejrzeniu tej komedii, będziesz miał więcej pytań niż odpowiedzi. Pytań, na które odpowiedzieć musisz sobie sam.

Weekend z R. – “A Surfeit of Lovers”

Mistrzowska farsa Robina Hawdona pełna znakomitych kreacji. Londyn. Lata dwudzieste. Clarise i Roger to małżeństwo szczęśliwe, spełnione, odnoszące sukcesy na każdej płaszczyźnie. Rozumieją się bez słów, nie widzą świata poza sobą. Lecz to tylko pozory. Przepełnieni są miłością, ale czy tylko do siebie? Okazuje się że “ta” miłość może być ogromnym problemem. Gdy nagle wyjazd służbowy Rogera zostaje odwołany, kompletnie psuje to szyki jego żonie. Mąż w domu to nie lada wyzwanie dla Clarise, która miała zaplanowany ten czas w najdrobniejszych szczegółach. Cała sytuacja wywołuje szereg nieporozumień i komplikacji przez co akcja nabiera zawrotnego tempa. Teraz Clarise musi wykazać się niebagatelną wyobraźnią i pomysłowością, żeby utrzymać swoją tajemnicę przed mężem do końca.

Klimakterium 2

Kontynuacja Hitu “Klimakterium… i już” które odniosło ogromny sukces. Spektakl, który od prawie wielu już lat, gości na scenach polskich i zagranicznych i nadal cieszy się niesłabnącą popularnością doczekał się właśnie swojej kontynuacji. Sukces, jaki odniosła pierwsza część sztuki, uznany został za “ciekawy fenomen społeczny”. Po tak spektakularnym hicie, na początku 2014 rusza druga część spektaklu zatytułowana: “Klimakterium II …czyli menopauzy szał” w której po jakimś czasie na urodzinach Maliny spotykają się ponownie cztery przyjaciółki. Butik Maliny splajtował, więc otworzyła pub co z tego wyniknie zobaczycie Państwo sami na drugiej części “Klimakterium”.

Klimakterium i już

W sztuce w zabawny sposób mówi się i śpiewa między innymi o uderzeniach gorąca co dla wielu kobiet jest czymś wstydliwym. Tutaj słyszymy melodię piosenki “Kuba wyspa jak wulkan gorąca” i bohaterki śpiewające: “Czuję znów uderzenie gorąca O-la! E-ja! Jakbym czołem dotknęła do słońca żar tropików rozpala mnie.” Dążenie do doskonałości okupione nieraz olbrzymim poświeceniem bohaterki opisują w piosence: “Nie mogę tchu złapać już… A sukces jest już tuż tuż… Obiecał mi mój trener, czyli Staś że dziesięć gram spadnie… aż”. Te kobiety mają świadomość upływającego czasu, który ich nie oszczędza, ale nie zamierzają się załamywać, wolą to zaakceptować jako coś co wpisane jest w życie każdej kobiety, która przekracza przełomową liczbę 50 lat. Wspaniała komedia – jedna z najczęściej wystawianych w ostatnich latach na deskach teatrów w całej Polsce!

x Close

Polub nas